Scenarzyści serialu „Barwy szczęścia” nie rezygnują z wątku uzależnienia od narkotyków. Paweł Zwoleński, który jakiś czas temu wpadł w sidła używek, wciąż nie może wyjść na prostą. Coraz więcej kłopotów sprawia, że jego wątek stał się najbardziej dramatycznym w serialu „Barwy szczęścia”.
Scenarzyści zręcznie wykorzystali „Barwy szczęścia” by pokazać jak wygląda droga do uzależnienia. Z początku Paweł Zwoleński traktował narkotyki jako dopalacz pozwalający mu na efektywniejszą pracę. Z czasem środki pobudzające zaczęły go uzależniać, a on sięgał po coraz mocniejsze narkotyki i większe dawki. W końcu prawda wyszła na jaw i o wszystkim dowiedziała się jego żona. Odwyk i kilka wypadków spowodowanych pod wpływem narkotyków nie odmieniły Pawła. Ostatecznie Julia wyrzuciła męża z domu. Teraz z problemem chłopaka zmagają się także inni bohaterowie serialu „Barwy szczęścia” – jego rodzice. Jak zareagują na wieść o uzależnieniu syna i czy uda im się skłonić go do podjęcia leczenia? O tym „Barwy szczęścia” poinformują w nowych odcinkach.