Grzegorz Miguła, który niedawno dołączył do serialu „Barwy szczęścia”, jest barwną i ciekawą postacią. Liczne pomysły sympatycznego, aczkolwiek nie zawsze taktownego mężczyzny niekiedy wprawiają w osłupienie pozostałych bohaterów serialu „Barwy szczęścia”.
Grzegorz pojawił się w serialu „Barwy szczęścia” i bardzo szybko zaczął mieszać w życiu bohaterów. Został sublokatorem Jadzi i Stefana Górków i każdego dnia wyraźnie daje się we znaki. Już wkrótce Grześ uzna, że praca w warzywniaku nie jest dla niego. Do tej pory mężczyzna pracował jako pomocnik Jadzi – wstawał rano, pomagał przenosić ciężkie skrzynki i w ten sposób zarabiał na wynajmowane lokum. Ale w najbliższych odcinkach serialu „Barwy szczęścia” Grzegorzu uzna, iż harówka w warzywniaku to zadanie nie dla niego. Postanowi rozpocząć własny biznes i założy biuro matrymonialne. Bardzo szybko znajdzie też pierwszego klienta. Rozochocony Grzegorz uzna, że trzy małżeństwa to dostateczny bagaż doświadczeń by sprawdzić się w roli swata. Zabawne perypetii biura matrymonialnego poznamy w kolejnych odcinkach serialu „Barwy szczęścia”.